poniedziałek, 9 stycznia 2012

MARzENiA ....

Każdy z Nas ma marzenia .... gdy składamy komuś życzenia, czy urodzinowe, czy świąteczne czy noworoczne to życzenia spełnienia marzeń są zawsze trafione...bo NIBY każdy ma MARZENIA.... różne te marzenia są by być... by być kimś...by mieć ( chyba najczęściej)..., by zaznać, by spotkać, by wziąć, by spróbować, by odwiedzić, by zobaczyć, by .....

Marzenia są czasem tak wyimaginowane, abstrakcyjne, że wydawałoby się nieosiągalne, 


ale ktoś powiedział UWAŻAJ o czym MARZYSZ, bo marzenia po prostu się spełniają!

więc miejcie MARZENIA,  żeby mogły się spełniać...... :)








wtorek, 29 listopada 2011

przystanek Berlin.........

Słabo się zaczęło, bo  jedziemy bez Roomyanka głównej organizatorki....

".... bądź Czarownicą i zakręć monetą, tak aby obróciła się ku Słońcu...."


Jest środa... Śnieżynka zwiedza już Tarifę, więc czas najwyższy i siebie wpakować do jakiegoś środka transportu i pognać w kierunku czarnego lądu.

No w moim przypadku słowo gnać jest bardzo trafnym określeniem... pomimo, że udało mi się nie pójść do pracy....(!!!szok!!!)
i  byłam spakowana już poprzedniego dnia (!!!szik nr 2!!! :) Gruby nie mógł uwierzyć ),
w międzyczasie udało mi się jeszcze wykonać jedna tajną misję, ale o tym w swoim czasie...

Na lotnisko gnaliśmy niczym BORowikowa limuzyna... szybka odprawa szybko szybko i stoppp... na tablicy pojawił się napis 30 min opóźnienia...no nic w końcu urlop czas zacząć można wyhamować, złapać oddech i nadrobić zaległości telefoniczne...no ale po 30 minutach pojawiło się kolejne 30 minut, po 2 godzinach trochę straciłam cierpliwość, tym bardziej, że w Berlinie czekał na mnie Fazi, który w planach wieczorowych miał BIESOWISKO na przeciwległym biegunie PL ( czyt. Bieszczady) 


 W końcu  udało się zadekować na pokładzie awionteki JetAira, i fruuuu, było mgliście, ale kpt. Wrona nie musiał interweniować :)

Z lotniska porwał mnie Konsul Generalny Fazi...człowiek  Dobry Uczynek, który wyśmienitymi noodlami wykarmi cały pułk głodnych Namusów,i  do tego ugości po królewsku w swoim bardzo pojemnym lokalu mieszkalnym :)
 Ledwo Fazi, skierował się ku wschodniej granicy.....zadzwonił dzwonek i w drzwiach stanęło czterech przystojnych Namusów!!!!
Dzień Dobry czy jest coś do jedzenia?... i tak przez całe 2 tygodnie :)))



miało być Barocco czyli Baby i Namusy w Maroccu....

Pomysłodawcą, Inicjatorem i  organizatorem wyprawy Barocco Expedition Marocco 2011 jest Roomyanek
...napracowała się kobieta po pachy, pospinała wszystkie try tytki, a łatwo jej nie było, bo czasem z przeciwległych stron Polski wiązać sznurki musiała....i tak się dziwnie zadziało, że los zmienił jej plany Marokańskie....


Roomyanku składam na twe ręce W I E L K I E podziękowania za Twoją
ogromna pracę, poświęcony czas, energię, i pasję z jaką organizowałaś naszą eskapadę !!!!

Następnym razem dotkniesz marokańskiej ziemi na dwóch kołach, tak jak sobie wymarzyłaś!!! 
                                                  T y l k o  p a  m i ę t a j  o...
                                                    ..


środa, 9 listopada 2011

Barroco Expediton start....

Śnieżynka (Monik nie KICIA tylko motocykl)  i bagaże od 3 dni w drodze do Afryki, Walizka spakowana... czas się w końcu zatrzymać, "W pogoni za"
 ale tylko na chwilę... i rozpocząć podróż moich marzeń !!!

Jeszcze nie wierzę, nie wierzę, że jadę do Maroka, co więcej jadę tam śmigać po bezkresnej pustyni na motocyklenie Śnieżynce ...

Jestem fanką rajdu Dakar, jeszcze jak nie jeździłam na moto, z wielkim podziwem śledziłam losy Naszych dzielnych motocyklistów, podczas tego najcięższego i zaraz najpiękniejszego rajdu ... do tego ten nadludzki wysiłek w pustynnych okolicznościach przyrody... oglądając relacje, zdjęcia z rajdu, tylko jedno ciśnie się na usta...toż to jest nieosiągalne, dla szarego człowieka, a gdzie tam JA?....potem  Modrzew pojechała do Maroka, wróciła zaczarowana pustynią...długo nie wytrzymała, wzięła udział już w dwóch edycjach  rajdu RMF Maroko Challenge i postanowiła, że jeszcze tam wróci...

magnetyzm piachu... jest zaraźliwy i przenoszony na manetkach motocyklowych...
wirus zagnieździł się na dobre, i choć jeszcze w to nie wierzę to jadę na pustynie zobaczyć i przekonać się na własnej skórze jak tam jest !!! :)


Barroco Expediton czyli oswajanie pustyni i zaganianie NAmusów :)

Trzymajcie kciuki!!!!

wtorek, 8 listopada 2011

niedziela, 18 września 2011

rejs Operon Racing

Dzięki temu, który zawija.... mieliśmy okazję spędzić dzień pod żaglami OPERONa. Pogoda, towarzystwo dopisało. Niesamowite uczucie pływać łódką, która opłynęła świat w sławnych samotniczych regatach Veloux 5 Oceans i zajęła 2 miejsce!!! Wielki szacunek dla Gutka, bo wydaje się wręcz nieprawdopodobne, że jeden człowiek dał radę przez te morze oceanów!!! Nie zdajemy sobie sprawy co ten facet osiągnął, jak heroiczną walkę wygrał!!Śmialiśmy, się, stawiając grota w 4 osoby, że Gutek sam musiał to robić i nie w tak komfortowych warunkach, jakie panują na zatoce. Łódka wymaga od żeglarza wielkiej siły FIZYCZNEJ, PSYCHICZNEJ i wiedzy na różnych polach!!! Dla Nas MISTRZEM jest ŚWISTAK, mało kto wie, że w wielkiej mierze OPERON zawdzięcza mu swój sukces. Wsparcie techniczne tego projektu, kopalnia wiedzy o łódce i tego co w łódce, Mc gyyver mógłby wpaść do niego na korepetycje. Człowiek, który poświęcił bardzo dużoo, by spełniać swoje marzenie o żeglowaniu!!!























niedziela, 4 września 2011

SASIONO OFFem

Off kolejne wtajemniczenie
OFFem z plecaczkiem czyli DOna z Mileną, Arek z Elutka!!! pełen szcuneczek


Posted by Picasa

niedziela, 29 maja 2011

wreszcie wiosnaaa


SPotkanie na polu w Kielnie
Posted by Picasa

Policja się czepiaaaaa

a taka piękna niedziela była to pajac w mundurze musiał mi podnieść ciśnienie. Jedzie człowiek szosą zatrzymuje go P....dokumenty proszę...a co się stało z tablicą rejestracyjną??? w panice lukam na tył...jest na swoim miejscu...NIC się nie stało przecież jest... no ale niewidoczna...proszę pana policjanta, ale jest tak jak w fabryce zaprojektowali, a stosowny Urząd wydał homologację na ten motocykl, że może jeździć po szosie...to sie przekonamy, skieruję Pania na ponowne badanie techniczne...nie ma sensu proszę Pana władzy, badanie jest swiezutkie z Wojewódzkiej Stacji Kontroli Pojazdów, wiec raczej nie zmienia zdania ...hmmm, ale nie ma podświetlenia tablicy...nie ma bo nigdy nie było, a stosowny Urząd wpuścił na szosę...ale Pani jako kierowca powinna wiedzieć, że podświetlenie ma być... właśnie jestem kierowcą, a nie konstrukotrem pojazdów mechanicznych, jadę zgodnie z przepisami, mam dokumenty, ubezpieczenie, pojazd jest sprawny, niekradziony jaki jest powód kontroli?...cyt: Qwa.. jedzie Pani....